Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szklarska Poręba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szklarska Poręba. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 lipca 2013

Szklarska Poręba - odsłona pierwsza - Duch Gór

Najwcześniejsza znana forma imienia "Rübezahl" (Krkonoš, Karkonosz, Rzepiór, Duch Gór, "Liczyrzepa") po raz pierwszy, pojawiła się na mapie Śląska, autorstwa Marcina Helwiga ,z roku 1561.
Helwig Martin: Ruebezahl. [online]. [Data dostępu: 26.07.2013].
Dostępny w Internecie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Ruebezahl1561.jpg
Od tego czasu stał się bohaterem wielu legend i baśni. Duch Gór jest mitycznym władcą Karkonoszy, ich bogactw naturalnych, sił przyrody, zwierząt i roślin, skarbów i wszystkiego co się w nich znajduje. Może przybierać różne postaci. Najprawdopodobniej Rübezahl był pierwotnie lokalnym bóstwem chroniącym górskie lasy i zwierzynę, dlatego też porównać go można do starożytnych bogów znanych w kulturach: greckiej, rzymskiej i celtyckiej. Byli utożsamieniem brzydoty, a w swoim wyglądzie mieli cechy ludzkie, jak i zwierzęce. Duch Gór przedstawiony na mapie Helwiga, jak na diabła przystało, miał kozie nogi, uszy, ogon i  - przejęte od irlandzko – celtyckiego Cernnunosa - rogi. Postać gryfa, opiekuna skarbów (orli, rozchylony dziób, skrzydła na biodrach i dwie Łaby) wiąże się prawdopodobnie z tym, że w Karkonoszach poszukiwano wtedy złota, minerałów i kamieni szlachetnych. W ciągu wieków mit Ducha Gór ulegał zmianom i innowacjom. Już pod koniec XVII i w XVIII w. przedstawiano go zazwyczaj jako modnie ubranego mężczyznę, ale zachowującego cechy diabelskie, np. kozie nogi, ogon lub rogi. W wieku XIX Rübezahl przybierał różne postaci, zazwyczaj ludzkie, np. mnicha, myśliwego, drwala lub czarnoksiężnika – skarbnika. Pod koniec XIX wieku,  Duch Gór staje się brodatym, potulnym i mile wyglądającym wędrowcem i taki jego obraz zachował się do dzisiaj.
Schwind Moritz von: Rübezahl. [online]. [Data dostępu: 26.07.2013].
Dostępny w Internecie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Moritz_von_Schwind_008.jpg
Hermann von Hendrich (1854-1931) przyjechał do Szklarskiej Poręby około 1899 r. i w niedługim czasie wybudował, według projektu Paula Englera, "Sagenhalle" (Hala Baśni”. Bryła budynku przypominać miała tradycyjny drewniany dwór niemiecki, osadzony na kamiennej podmurówce. Całość budowli, poza partiami płaskiej ornamentyki, utrzymana była w bordowym kolorze, podobnie jak kryty dachówką, dość stromy, dwuspadowy dach ze świetlikami w środkowych górnych częściach obu połaci dachowych. Wnętrze doświetlały nieliczne i nierównomiernie rozmieszczone okna. Fasada tej świątyni-dworu nawiązywać miała duchowo do mitologii nordyckiej i germańskiej, mistyki natury i legendy o Duchu Gór, zaś artystycznie do stylistyki secesji i symbolizmu. Szczyt wieńczyły dwie potężne brunatne włócznie oparte o kamienną podmurówkę, które przebijały dach budowli i wysoko ponad nim kończyły się stalowymi grotami. Pomiędzy włóczniami, rozpięty na zwisających z nich żelaznych łańcuchach, wisiał błękitny młot Mjöllnir, należący do germańskie go boga burzy, domu i rodziny – Thora. Nieco niżej, również zawieszony na łańcuchach, widniał żółty, starogermański, symboliczny pierścień przysięgi Eidring. Pod nim, wsparte o szczyt dachu, umieszczone były dwie płaskie, brunatne, zwrócone ku sobie sylwety końskich torsów. Ponad wejściem, w połowie wysokości budynku, zawieszony został drewniany balkon z ażurową balustradą i dwoma wspornikami. Pośrodku balustrady tkwiła zwierzęca głowa z potężnymi rogami. Baśniowe, stylizowane secesyjnie smoki i węże dopełniały animalistycznych zdobień fasady
Die Sagenhalle.[online]. [Data dostępu: 26.07.2013]. Dostępny w Internecie:
http://www.nibelungen-hort.de/abteilung1/508576963c0bd4709/
Budynek, był miejscem ekspozycji cyklu ośmiu wielkoformatowych obrazów poświęconych karkonoskiemu Duchowi Gór, którego Hermann von Hendrich przedstawiał jako personifikację sił natury ( "Ogród Ducha Gór", "Bogini Wiosna", "Zamek Ducha Gór”, "Wielki Szyszak", "Śnieżne Kotły, „Mały Staw”, „Wodospad Kamieńczyk”, "Górska grań"). Dzieła oprawione zostały w fantazyjne, drewniane ramy z motywami stylizowanych smoków. W przedsionku budynku stanęła ponadnaturalnej wielkości, wykonana w drewnie, rzeźba autorstwa Hugo Schuchardta, przedstawiająca karkonoskiego Ducha Gór, wzorowana na obrazie autorstwa Moritza von Schwind.
Hendrich Hermann: Der Wolkenwanderer. [online]. [Data dostępu: 26.07.2013].
Dostępny w Internecie: http://www.nibelungen-hort.de/abteilung1/508576963c0bd4709/508576963c0c96357/index.html
Hendrich Hermann: Die Frühlingsgöttin. [online]. [Data dostępu: 26.07.2013]. Dostępny w Internecie: http://www.nibelungen-hort.de/abteilung1/508576963c0bd4709/508576963c0c96357/index.html
Hendrich Hermann: Rübezahlsgarten. [online]. [Data dostępu: 26.07.2013]. Dostępny w Internecie: http://www.nibelungen-hort.de/abteilung1/508576963c0bd4709/508576963c0c96357/index.html
Hendrich Hermann: Der Wolkenschatten (Hohes Rad). [online]. [Data dostępu: 26.07.2013]. Dostępny w Internecie: http://www.nibelungen-hort.de/abteilung1/508576963c0bd4709/508576963c0c96357/index.html
Hendrich Hermann: Der Donnergott (Schneegrube). [online]. [Data dostępu: 26.07.2013]. Dostępny w Internecie: http://www.nibelungen-hort.de/abteilung1/508576963c0bd4709/508576963c0c96357/index.html
Hendrich Hermann: Die Nebelfrauen (Zackelfall). [online]. [Data dostępu: 26.07.2013]. Dostępny w Internecie: http://www.nibelungen-hort.de/abteilung1/508576963c0bd4709/508576963c0c96357/index.html
Hendrich Hermann: Der schlafende Riese (Kleiner Teich). [online]. [Data dostępu: 26.07.2013].
Dostępny w Internecie: http://www.nibelungen-hort.de/abteilung1/508576963c0bd4709/508576963c0c96357/index.html
Hendrich Hermann: Die Riesenburg. [online]. [Data dostępu: 26.07.2013].
Dostępny w Internecie: http://www.nibelungen-hort.de/abteilung1/508576963c0bd4709/508576963c0c96357/index.html
21 czerwca 1916 roku otwarto Gralstempel (Świątynię Grala). Była to wielokątna sala dobudowana od południa do Świątyni Legend i przeznaczono ją do ekspozycji cyklu olejnych prac Hendricha związanych z legendą Parsifala i Świętego Grala. 
Po drugiej wojnie światowej, karkonoski Duch Gór nie cieszył się przychylnością ani nowych władz, ani dyspozycyjnych publicystów. R. Izbicki, specjalny wysłannik „Głosu Ludu”, w reportażu ze Szklarskiej Poręby, zanotował: Skończyć z Rübezahlem! Musimy równie ostro wystąpić przeciw 'uświęconemu' przez nadwornego tych okolic grafomana kultu niejakiego Rübezahla, co po polsku wypada dosłownie: Liczyrzepa. Z dziwnym uporem robi się z tego dziada z długą po kostki brodą, na golasa wałęsającego się po górach i w gruncie rzeczy złośliwego, tępego tworu niemieckiej fantazji literackiej - coś w rodzaju naszego Janosika lub wschodnio - karpackiego Dobosza. Na okładkach wydawnictw regionalnych, pocztówkach, wywieszkach reklamowych, szyldach sklepów i, pożal się Boże, "pamiątkach turystycznych" dziadyga ten z potworną maczugą w łapie ma symbolizować sympatycznego i... na dobitek słowiańskiego ducha Karkonoszy. Skąd u diabła ubrdało się komuś , że to ma jakiś sens w ogóle, a propagandowy w szczególności? A niechże ktoś wyrwie tę maczugę i dopóty po łbach tłucze, aż zatłucze na amen regionalne dziwowisko. W muzeum w Szklarskiej Porębie Środkowej pokazują te historie na kilkunastu "landszaftach". Narracyjna podkładka ma je zwiedzającym Polakom przybliżyć w odczuwaniu typowo... niemieckiej kultury. Nam się natomiast wydaje najwłaściwsze - spalić te bohomazy, spalić i inne jeszcze obrazy, ozdóbki na budynku, płaskorzeźby i wszystko, co trzeba, aby je więcej oko jako tako kulturalnego turysty nie zobaczyło. (Izbicki R., „W górach i chmurach”; „Głos Ludu”, 21.05.1947 r.). Wkrótce po pojawieniu się artykułu, obrazy zaginęły, a Hala Baśni została zniszczona.
Obecnie nikomu nie przeszkadza niemieckie pochodzenie Ducha Gór , a jego wizerunek stał się symbolem Karkonoszy.

Duch Gór i zielarka

Pewnego razu, wysoko w górach zobaczył Duch Gór samotną kobietę, która zbierała zioła. Zmienił więc swoją postać w myśliwego i zbliżył się do niej. Kobieta bardzo ucieszyła się na jego widok, bo właśnie zgubiła drogę i nie wiedziała jak dostać się z powrotem w dolinę i do miasta. Bardzo jej się śpieszyło, bo w małej chatce zostały głodne dzieci, a jeszcze musiała nazbierane zioła sprzedać.
Myśliwy kazał jej wyrzucić zioła i zabrał ją do krzaka, którego liśćmi kazał jej napełnić koszyk, mówiąc jej, że będą one miały na dole większą wartość niż korzenie i zioła. Kobieta bardzo się opierała, ale uległa nieznajomemu i zrobiła tak jak jej nakazał. Po drodze jednak wyrzuciła, nieprzydatne jej zdaniem do niczego, liście, i zmartwiona wróciła do domu. Tam okazało się, że na dnie kosza pozostało kilka listków, które teraz zmieniły się w złote dukaty. Uradowała się tym i natychmiast kupiła jedzenie dla dzieci, a potem pobiegła w góry, aby odnaleźć miejsce, w którym wysypała liście. Niestety nie znalazła już go, a i krzak z cudownymi liśćmi zniknął gdzieś bezpowrotnie
.

Bibliografia:
  1. Duch Gór i zielarka. [online] [Data Dostępu 25.07.2013]. Dostępny w Internecie: http://www.luczanscy.pl/pl/strony/1022.html?&w[2022][cms][action]=show&w[2022][data][id]=106
  2. Firszt Stanisław: Kim jest Duch Gór. "Skarbiec Ducha Gór" 2002, nr 4, s. 14-15
  3. Najwer Małgorzata: Hermanna Hendricha Świątynia Legend oraz Parsifal i zamek Grala. "Quart" 2008, nr 3, s. 42 - 62
  4. Wiater Przemysław: "Hala Baśni" i "Dom Hendricha" w Szklarskiej Porębie. [online]. [Data dostępu: 26.07.2013]. Dostępny w Internecie: http://www.szklarskaporeba.pl/files/ciekawostki%20historyczne/Hala%20Basni%20i%20Dom%20Hendricha%20w%20Szklarskiej%20Porebie.pdf

czwartek, 18 lipca 2013

Szkarska Poręba - odsłona druga, czyli - raz na ludowo

Szklarska Poręba jest bardzo znanym i często odwiedzanym uzdrowiskiem. Bardzo trudno jest w niej znaleźć coś, czego by turyści nie widzieli. Dlatego tym razem, rzecz będzie o strojach regionalnych...
Stroje ludowe na terenach Dolnego Śląska, zaczęły wychodzić z powszechnego użytku już w pierwszej połowie XIX w. Podstawowe warianty strojów noszonych na tych  terenach można podzielić na: wrocławski, kłodzki, wałbrzyski, karkonoski i jeleniogórski. Za centrum regionu jeleniogórskiego uważa się Szklarską Porębę, gdzie jeszcze na początku XX w. organizowano kursy szycia i ozdabiania strojów ludowych
Seweryn Tadeusz. Atlas polskich strojów ludowych.Strój dolnośląski. Pogórze. Lublin: Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, 1950, s. 17: Strój dolnośląski ze Szklarskiej Poręby

 STRÓJ KOBIECY
Najcenniejszymi elementami tradycyjnego stroju z Dolnego Śląska były, bardzo zróżnicowane, zarówno, jeśli chodzi o krój, tkaninę jak i zdobienie, czepce. Ze względu na krój, dzielono je  na: jednoczęściowe, dwuczęściowe i trzyczęściowe.
Czepek dwuczęściowy z ogromną kryzą tiulową noszony nad rzeką Bóbr, w Górach Olbrzymich oraz Ziemi Kłodzkiej. [W:] Stroje ludowe. [online]. [Data dostępu: 18.07.2013]. Dostępny w Internecie: http://strojeludowe.net/#galeria19
Szyte były z materiałów dwojakiego rodzaju. Pierwszą grupę stanowiły: broszowane jedwabie lub złotolite oraz srebrnolite brokaty, rzadziej czarny aksamit. Tkaniny  te były gładkie lub wzorzyste i zdobione motywami kwiatków, gałązek lub niewielkich bukiecików.
Seweryn Tadeusz. Atlas polskich strojów ludowych.Strój dolnośląski. Pogórze. Lublin: Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, 1950, s.20: Dziewczyna w czepku trójdzielnym ze Szklarskiej Poręby
Natomiast na tkaninach gładkich wyszywano, złotymi lub srebrnymi nićmi, pajetkami, cekinami i bajorkiem, motywy pojedynczych stylizowanych roślin lub bukietów kwitnących kwiatów, umieszczonych w schematycznie zarysowanym naczyniu. Do drugiej grupy należały tkaniny białe, cienkie płótna, batyst, tiul, a także tiul czarny, wszystkie ozdobione haftem o motywach roślinnych. Ozdobę czepców były jedwabne, szerokie wstążki gładkie (często ozdobione naszyciami z cekinów, bajorka, pajetek) lub wzorzyste (wzór kwiatowym, często broszowanym złotą lub srebrną metalową nitką)  Wstążki mocowano w tylnej części czepka upięte w kokardę, a ich końce i opadały aż na plecy.
Seweryn Tadeusz. Atlas polskich strojów ludowych.Strój dolnośląski. Pogórze. Lublin: Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, 1950, s.22: Motywy wyszyte pajetkami na czepku ze Szklarskiej Poręby
Czepek, w części bezpośrednio okalającej twarz, obszyty był zwykle białą, ręczną lub fabryczną koronką, ułożoną w drobne zakładki. Powyżej niej naszywano złotą, a niekiedy srebrną koronkę klockową o szerokości od 5 do 10 cm. Czepki mogły być też ocieplone . Posiadały niekiedy futrzany otok (futro kuny) i wówczas zwano je komodami.
Dolnoślązaczki nosiły koszule lniane z krótkimi, sięgającymi do połowy ramienia, bufiastymi rękawami  i głębokim wycięciem z przodu.
Spódnice noszono szerokie (od 200 do 350 cm) i długie, sięgające co najmniej do połowy łydek, a świąteczne prawie do kostek. Szyto je z tkanin kwiecistych, pasiastych, kraciastych i gładkich w różnych kolorach. Na spódnice starszego typu przeznaczano materiały czerwone, a ich dolną krawędź odszywano pasem zielonej tkaniny. Górę spódnicy wszywano w pasek. Tkanina na jej tylną część i częściowo boki była ułożona w 15- 20 drobnych zakładek lub mocno przymarszczona. Natomiast przód był prawie zupełnie gładki i zwykle przeznaczano na niego tkaniny gorsze gatunkowo. Dół spódnicy, dla wzmocnienia, podszywano pasem mocnej tkaniny, a krawędź tasiemką - szczoteczką. Zwykle, kobieta by osiągnąć pękaty kształt zakładała kilka spódnic (najczęściej trzy)
Mniej kosztowne zapaski szyto z gładkich, pasiastych lub wzorzystych płócien bawełnianych (motywy drobne, delikatne i niezbyt jaskrawe), natomiast odświętne z jedwabiu lub batystu, najczęściej białego.
Seweryn Tadeusz. Atlas polskich strojów ludowych.Strój dolnośląski. Pogórze. Lublin: Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, 1950, s. 25: Haft u dołu zapaski do stroju codziennego w Szklarskiej Porębie
Seweryn Tadeusz. Atlas polskich strojów ludowych.Strój dolnośląski. Pogórze. Lublin: Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, 1950,s. 25: Haft u dołu zapaski do stroju codziennego w Szklarskiej Porębie
Białe zapaski, popularne szczególnie w okolicach Szklarskiej Poręby, zdobił haft wykonany białą nicią. Niezależnie od tego, z jakiego materiału je uszyto były długie i szerokie, niekiedy wykończone niezbyt szeroką falbanką.
Seweryn Tadeusz. Atlas polskich strojów ludowych.Strój dolnośląski. Pogórze. Lublin: Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, 1950, s.23: Narożnik zapaski batystowej ze Szklarskiej Poręby
Seweryn Tadeusz. Atlas polskich strojów ludowych.Strój dolnośląski. Pogórze. Lublin: Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, 1950, s. 24: Haft na brzegu zapaski ze Szklarskiej Poręby
Zapaski osłaniały prawie całą spódnicę, widoczny był tylko jej wąski pas w części tylnej.
Seweryn Tadeusz. Atlas polskich strojów ludowych.Strój dolnośląski. Pogórze. Lublin: Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, 1950, s. 12: Dolnoślązaczka spod Szklarskiej Poręby
aaa
Seweryn Tadeusz. Atlas polskich strojów ludowych.Strój dolnośląski. Pogórze. Lublin: Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, 1950, s. 24: Narożnik chustki białej ze Szklarskiej Poręby (okaz w Państw. Muzeum Etnograficznym
Chustki noszono kwadratowe, niekiedy trójkątne, jedwabne, pasiaste lub wzorzyste, najczęściej jednak białe batystowe. Kwadratowe składano po przekątnej, wszystkie noszono zarzucone na plecy i ramiona, a ich końce po skrzyżowaniu na piersiach wkładano za pasek zapaski.
Seweryn Tadeusz. Atlas polskich strojów ludowych.Strój dolnośląski. Pogórze. Lublin: Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, 1950, s.22: Haft u rąbka chustki białej ze Szklarskiej Poręby
Chustki białe, wzdłuż dwóch boków i na jednym narożu zdobiono haftem identycznym,  jak na zapaskach.
W ojczystym domu, Szklarska Poręba, 1936 r.[W:] Stroje ludowe. [online]. [Data dostępu: 18.07.2013]. Dostępny w Internecie: http://strojeludowe.net/#galeria19
Kaftany (tołubki, katanki, spencery), wzorowane na kaftanach doby Renesansu, noszone były na Dolnym Śląsku już od XVI w. Były krótkie, sięgające do linii talii, dopasowany do figury, watowany szczególnie grubo w górnej części rękawów, z flanelową podszewką. Kaftan miał szerokie rękawy, wszyte z bufiastą główką, zwężające się od łokcia.. Przy szyi miały duży, owalny podkrój, w którym widoczna była zawiązana na szyi niewielka czerwona lub różowa chusteczka. Do brzegów dekoltu doszywano półkolisty opadający aż na plecy kołnierz, a dolna krawędź kaftana wykończona była węższą lub szerszą, prostą albo ułożoną w zakładki baskinką. Kaftany szyto z ciemnych tkanin wełnianych (brązowych, zielonych, liliowych, czarnych), gładkich lub deseniowych, jasnych bawełnianych, a także gładkich i wzorzystych jedwabnych. Niekiedy zdobiły je naszycia z kręconego sznureczka, ułożone ozdobnie paski tkaniny i rzędy koralików, naszywanych pojedynczo lub mocowanych na taśmie.
Kobiety nosiły płytkie, czarne, skórzane, a niekiedy aksamitne czółenka, zwykle głęboko wycięte, osłaniające tylko stopę, na niewielkim obcasie, niekiedy z metalową klamerką. Zakładano je najczęściej na białe, niekiedy niebieskie lub czerwone pończochy z dzianiny wełnianej albo bawełnianej.

STRÓJ MĘSKI
Rogatywki (tchórzówka) to czapki z daszkiem, uszyte z granatowego lub czarnego sukna, niekiedy z denkiem dwukolorowym. Otok rogatywkek (często z czarnego, psiego futra), okalał czapkę (bez daszka jeśli ta go posiada) i mógł być opuszczany w razie potrzeby na kark i uszy.
Koszule szyto z cienkich, dobrych gatunkowo płócien lnianych, z których wyrobu słynął Dolny Śląsk. Koszula była zawsze biała, zapinana z przodu na guziki, z wysokim, doszytym na stałe lub dopinanym kołnierzykiem, pierwotnie prawie niewidoczna spod odzieży wierzchniej.
Mężczyźni, na Dolnym Śląsku, nosili dwa rodzaje spodni - długich , z wiązaniem w okolicy kostki, szytych przeważnie z sukna czarnego lub granatowego, a także z żółtej irchy i krótkich, zapinanych poniżej kolan na metalową klamerkę.  Do spodni długich noszono wysokie, czarne buty z cholewami, na średnio wysokim obcasie. Do krótkich, zakładano pończochy i płytkie, skórzane półbuty, także czarne, zapinane na klamerkę. Pończochy były białe, wykonane z dzianiny. Po zewnętrznej stronie, na całej długości, zdobił je zygzakowaty motyw uzupełniony kropkami.
Mężczyzna w długich spodniach z irchy. [W:] Stroje ludowe. [online]. [Data dostępu: 18.07.2013]. Dostępny w Internecie: http://strojeludowe.net/#galeria19
Kamizelki zakładano  pod kaftan (kabat) lub długie okrycie wierzchnie, zwane płaszczem, surdutem lub żupanem. Kamizelki były lekko dopasowane do figury, sięgały do talii lub bioder, przy szyi miały wykładany kołnierzyk z klapkami, a niekiedy gładkie wykończenie. Ich przednie, widoczne części szyto z kosztownych tkanin wełnianych lub jedwabnych, zarówno gładkich jak i wzorzystych, niekiedy dekorowanych delikatnym haftem o motywach roślinnych. Natomiast na plecy, których szerokość regulowana była sznurówką lub sprzączką dla oszczędności używano płótna lub gorszych gatunkowo materiałów. Kamizelki były jedno lub dwurzędowe, zapinano je na guziki, najczęściej płaskie i błyszczące. Stanowiły one najefektowniejszy element stroju męskiego.
Kamizelka męska. [W:] Stroje ludowe. [online]. [Data dostępu: 18.07.2013]. Dostępny w Internecie: http://strojeludowe.net/#galeria19
Na kołnierzyku lub pod nim, mężczyzna wiązał, złożoną po przekątnej płócienną, wełnianą, a najczęściej jedwabną chustkę (często zieloną, czerwoną, pomarańczową), która okalała szyję, a jej końce opadały na piersi.
Noszone w chłodne dni, sięgające do pasa, kabatki - uszyte były z granatowego sukna, wcięte w pasie, z kołnierzem, dwiema małymi połami z tyłu, zapinane na guziki metalowe, błyszczące albo obciągnięte suknem. Kabaty miały długie, proste rękawy, a przy szyi wykładany dwuczęściowy kołnierzyk z klapkami. Posiadały dwurzędowe zapięcie, do jego zapinania używano guzików metalowych (płaskich i błyszczących) lub obciągniętych suknem albo obrobionych nitką.
Pięknie ubierali się mieszkańcy Szklarskiej Poręby i okolic. Szkoda, że tak szybko, stroje regionalne  wyparte zostały przez odzież produkowaną przemysłowo.

Bibliografia:
1. Seweryn Tadeusz. Atlas polskich strojów ludowych.Strój dolnośląski. Pogórze. Lublin: Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, 1950